Kategoria: Podstawy

Produktywność? Wybij to sobie z głowy

Alicja w krainie Czarów

Znów masz tyle do zrobienia a nie starcza ci czasu? Przydałoby się zostać dziś dłużej w pracy. Ale nie chcesz tego robić, jesteś na to za sprytny. Są przecież metody. Są planery, aplikacje, super kołczerskie sposoby aby być na maksa produktywnym, przeć do przodu i zrobić dziś to co miałeś zrobić pojutrze. Pewnie już je nawet stosujesz. Ale to droga donikąd.

W latach 60-tych Nasa wydała miliony dolarów, na wynalezienie długopisu który pisze w stanie nieważkości. Sowieci postanowili zastosować ołówki.

– Cytat z filmu Man of the Year (pol. Człowiek Roku), z Robinem Williamsem w roli głównej

Problem z podnoszeniem efektywności jest taki, że nie oszczędzisz w ten sposób ani chwili więcej. Wręcz przeciwnie. W najlepszym wypadku po prostu więcej zrobisz. Zaangażujesz się z entuzjazmem w nowe projekty. Nowe projekty, jak to nowe projekty, zawsze wykazują jedną i tą samą cechę: na początku pochłaniają mało czasu, a im dalej w las, tym pochłaniają go więcej. Dlatego prawie nigdy nie doszacowujemy ile tak naprawdę potrzeba na coś godzin czy dni.

W efekcie mamy jeszcze więcej pracy i pracujemy jeszcze dłużej. Nasz poziom zorganizowania rośnie, ale ilość czasu wolnego i tak spada. Przyzwyczajamy się jednak do takiego obłożenia pracą, więc chcemy więcej. Zakładamy więc aplikacje na telefonach, kupujemy organizery papierowe, niepapierowe, dyktafony, smartfony, tablety, bluetoothy i kto wie co jeszcze. Mamy za dużo możliwości wokół siebie, które odwracają naszą uwagę od istoty problemu.

To może Multitasking?

Czyli po polskiemu „wielozadaniowość”. Jeżeli jeszcze nie zetknąłeś się z tym pojęciem, to szybko wyjaśniam: Multitasking to sztuka robienia wielu rzeczy na raz: np. rozmawiasz przez telefon sprawdzając pocztę, jesz podczas pracy. Ogarniasz naraz kilka komunikatorów itd.
O multitaskingu powiem krótko: nie działa. Twoja uwaga musi się przełączać z jednego zadania na drugie i z powrotem, więc równie dobrze mógłyś najpierw zrobić jedno, a potem drugie. Kiedy robisz kilka rzeczy na raz, powstają dodatkowe straty uwagi wynikające z przełączania się pomiędzy zadaniami. I to potrafią być bardzo poważne straty.
Jeżeli interesujesz się zarządzaniem czasem, to do unikania multitaskingu raczej nie muszę cię przekonywać. Dużo lepiej i łatwiej pracuje się nad jednym zadaniem na raz. Super. Z całą pewnością, kiedy mądrze i sprawnie harujesz, wiele uda ci się zrobić. Tak jak wielu pracoholikom przed tobą.
Wiem. Fajnie jest być zajętym. Czujemy się wtedy panami świata. Zwłaszcza kartka papieru, z której wykreślimy w ciągu jednego dnia 30 pozycji napawa dumą. Pytanie zasadnicze brzmi, czy te 30 pozycji wynika z jakiegoś głębszego przemyślanego planu? Czy są częścią większej całości, wynikającej z przyjętej przez Ciebie strategii? Bo jeżeli nie są, to cóż… Masz niemal gwarancję że 2/3 Twoich wysiłków, w krótszej lub dłuższej perspektywie nie przyniesie efektów i będzie zwyczajnie zmarnowane. I tyle z produktywności.

Plan na siebie

– Czy nie mógłby pan mnie poinformować, którędy powinnam pójść? – mówiła dalej.
– To zależy w dużej mierze od tego, dokąd pragnęłabyś zajść – odparł Kot-Dziwak.
– Właściwie wszystko mi jedno.
– W takim razie również wszystko jedno, którędy pójdziesz.
Lewis Carroll – Alicja w Krainie Czarów

Czy wiesz dokąd zmierzasz? Bez względu na to, którą drogę wybierzesz zapewne tam dojdziesz. Prędzej czy później. Nieskończenie ważniejszy od tempa, jest obrany przez Ciebie kierunek. Jeżeli będziesz totalnie w czymś beznadziejny, powolny, będziesz popełniać masę błędów – ale będzie to prowadziło w kierunku Twoich własnych wartości, marzeń i dążeń – to i tak osiągniesz więcej, niż ktoś kto żyje życiem innych i bardzo pracowicie realizuje czyjeś marzenia albo cudze kompleksy.

Nie wybieraj studiów, bo „będzie po nich dobra praca” – to i tak może się odwrócić za pięć lat.

Nie dąż do czegoś tylko po to, aby rodzice byli dumni, jeżeli tobie to nie leży.

Nie walcz o rzeczy, które mało kogo obchodzą.

Nie idź do pracy, która wydaje się stabilna i rozsądna.

Zatrzymaj się. Daj sobie czas aby przemyśleć dokąd zmierzasz. To jest nieosiągalne jeżeli trzaskasz zadania od rana do nocy.

Pomyśl, jak miałby wyglądać Twój idealny dzień, tydzień, rok. Masz? To teraz wykreśl połowę rzeczy i zostaw te naprawdę istotne.

Ułóż plan, a następnie się go trzymaj.

Bądź cierpliwy. To zajmie Ci całe życie!

P.S. Cytat z NASA z początku wpisu nie przekazuje prawdy. W rzeczywistości NASA w tamtym okresie też używała ołówków 🙂 Kosmiczny długopis został jednak wynaleziony dekadę później przez prywatną firmę. Jego opracowanie faktycznie kosztowało miliony.

Dodaj komentarz