Ile (czasu) kosztuje kawa?

Ile czasu kosztuje kawa

Kupić można tylko czas. Można go również sprzedać. Kiedy idziesz do pracy na etat, to oddajesz 8 godzin dziennie swojego życia w zamian za określoną sumę pieniędzy. Te pieniądze następnie wydasz płacąc za czas innych ludzi. To rodzi bardzo istotne pytanie: Czy mądrze handlujesz czasem?

Myślisz, że kupujesz kawę, ale tak naprawdę płacisz za czas potrzebny do jej przygotowania dla ciebie. Nie mam tu bynajmniej na myśli wyłącznie kosztu pracy baristy. Każdy najmniejszy składnik tego „doświadczenia” jakim jest kawa wymagał pracy niezliczonej ilości osób. Aby ją dla Ciebie przygotować trzeba było:

  • Zasiać kawę (gdzieś na drugim końcu świata)
  • Uprawiać kawę
  • Zebrać kawę
  • Wypalić ziarna
  • Posiać len
  • Zebrać len
  • Utkać worki z lnu
  • Zapakować kawę w lniane worki
  • Zbudować kontenerowiec (bo przecież kawa będzie przewożona do Europy kontenerem)

Tysiąc pięćset sto dziewięćset innych czynności dalej…

  • Zaparzyć kawę

Oczywiście cała gospodarka tak działa, że 99,9% powyższych czynności dzieje się przy okazji, a nie specjalnie dla ciebie. Każda jednak najdrobniejsza rzecz w tym łańcuchu reprezentuje wartość ludzkiej pracy. Ci ludzie poświęcili dla ciebie swój czas, bo kawa którą zamawiasz stanowi dla ciebie większą wartość, niż sumaryczna wartość ich czasu jaki łącznie poświęcili aby ją dla ciebie dostarczyć.

Ty poświęciłeś swój czas aby zarobić pieniądze. To ile zarabiasz, jest ściśle powiązane z tym jaką wartość dla innych jesteś w stanie dostarczyć w określonym czasie. Jeżeli zarabiasz na rękę np. 15 zł na godzinę, a następnie kupujesz kawę za 15 zł to tak samo jakbyś postanowił pracować godzinę czasu w zamian za kawę.

Czas to pieniądz.

Słyszałeś? No właśnie. Jeżeli czas to pieniądz – to za pomocą czasu możesz robić pieniądze, oraz w drugą stronę: za pieniądze możesz zwiększyć ilość czasu. Doba ma oczywiście dla każdego takie same 24 godziny. Nic z tym nie zrobisz. Możesz jednak w ciągu doby dysponować czasem więcej niż jednej osoby. Najoczywistszym tego przykładem jest zatrudnianie innych ludzi. Spójrz jednak na to szerzej. Każdy surowiec wydobyty z ziemi, każda maszyna zbudowana rękami człowieka, każda usługa, reprezentuje ludzki czas, który był potrzebny aby to wydobyć/zbudować/wykonać. Zwróć uwagę, że jak coś jest produkowane automatycznie bez udziału ludzi, to cena takiego produktu drastycznie spada. Dlaczego? Dlatego, że kupujesz bardzo małą ilość ludzkiego czasu. Za każdym razem kiedy postanowisz coś kupić, zamiast zrobić to samemu – kupujesz czas.

Jeżeli coś jest za darmo, najczęściej płacisz za to swoim czasem – bezpośrednio, bez pośredniczącego po drodze pieniądza. Masz za darmo telewizję albo youtube’a – ale w zamian za to oglądasz reklamy – które przecież kosztują.

Co ma wspólnego oszczędzanie czasu z oszczędzaniem pieniędzy?

Więcej niż myślisz. Proponuję następujące ćwiczenie: Zanim wydasz jakiekolwiek pieniądze zastanów się ile czasu poświęciłeś aby zarobić kwotę, którą zamierzasz wydać na daną rzecz. Jak już policzysz, to zastanów się nad tym co wolisz – aby ktoś za Ciebie zrobił to co dziś robiłeś w pracy przez x minut lub godzin – czy daną rzecz, którą zamierzasz kupić? Tylko proszę Cię, na potrzeby tego ćwiczenia wybierz coś droższego niż jogurt, ok?

Pewien mój kolega, z którym miałem okazję kiedyś pracować w dużej firmie projektowej w Niemczech, postanowił odłożyć sobie na wymarzony samochód. Zarabialiśmy tam bardzo dobrze jak na polskie warunki – coś w okolicy 20 euro za godzinę + mieliśmy zapewnione służbowe mieszkanie. Wydawaliśmy w zasadzie tylko na jedzenie, a ceny w Lidlu były wtedy takie jak w Polsce (nie wiem jak teraz). Można było więc spokojnie odkładać po 10 tysięcy zł miesięcznie. Półtora roku póżniej ów kolega oznajmił, że właśnie wpłacił zaliczkę na samochód. Zabijcie mnie nie pamiętam co to było – nie interesuję się motoryzacją kompletnie, więc nie zapamiętuję modeli ani marek. W każdym razie fura miała kosztować ok. 250 tys. zł. On oczywiście nie miał aż tyle odłożone, ale wziął ten samochód w leasing przy wpłacie własnej 50%.

Fajnie spełniać marzenia! A teraz wróćmy na ziemię. Nasze dni składały się tam z pracy do ok. 18:00 oraz filmów/gier/piwa wieczorem. Miasto było pochmurne i deszczowe, mieszkaliśmy w klika osób w jednym mieszkaniu, z dala od rodziny, życia towarzyskiego i tak dalej. Warunki mieszkaniowe też pozostawiały wiele do życzenia. Krótko mówiąc byliśmy tam dla kasy i tylko to nas tam trzymało. Praca była trudna, stresująca, ogólnie mało kto ją lubił.

Jak bardzo cenisz swój czas?

Płacisz czasem – nie pieniądzem. Pieniądz daje Ci wolność. Kiedy go nie masz, musisz oddawać innym swoje życie. Kawałek po kawałku. Czy wymieniłbyś rok życia w znienawidzonej pracy, w zamian za samochód z salonu, o wartości powiedzmy 100 000 zł? Jaki cel w ten sposób zrealizujesz? Jak realnie ten wydatek wzbogaci Twoje życie? Nie mówiąc już o tym, że pojazd straci za parę lat większość swej wartości. Jeżeli dodatkowo weźmiesz na niego kredyt, to defacto podpiszesz cyrograf na x lat, przez które zobowiązujesz się pracować dzień w dzień, a owoce twej pracy zbierze ktoś inny. To fachowo nazywamy niewolnictwem, prawda?

Nie mam nic do drogich samochodów. Zanim jednak się zdecydujesz na zakup czegokolwiek, policz ile dni musisz pracować aby zarobić na daną rzecz. Pomyśl o tych wszystkich dniach spędzonych za biurkiem lub gdzie indziej, które mógłbyś mieć wolne. Mam nadzieję, że pomoże ci to dokonać właściwego wyboru.

Dodaj komentarz